KINGWAY – skuter dla samobójców?

Fundacja „DUAE ROTAE” informowała wcześniej o przypadku Michała Starosty z Łodzi, który jadąc skuterem marki KINGWAY, tylko dzięki niebywałemu szczęściu uniknął poważnego wypadku. W skuterze – na prostej i równej drodze – urwało się koło. Zresztą niedługo później po wymianie koła, pękła rama. Sprawa ta była nagłaśniania przez miejscową prasę, skąd zostało zaczerpnięte sformułowanie „skuter dla samobójców”. Właściciel skutera próbował interweniować u importera, ten jednak sprawę zupełnie zignorował i ignoruje do dnia dzisiejszego. Po nieudanych próbach zwrócenia importerowi uwagi na duży w końcu problem, zwrócił się z prośbą do naszej fundacji o podjęcie interwencji.

Po próbach nawiązania kontaktu telefonicznego, jak i mailowego firma milczała. Zupełnie ignorując problem. Oczywiście w tym czasie promowała się na przykład na targach w Katowicach, jako profesjonalny sprzedawca z profesjonalną siecią serwisową. W ulotkach reklamowych możemy wielokrotnie przeczytać, iż „KINGWAY” to lider, profesjonalna obsługa i wiele innych pochwał. Niestety rzeczywistość, przynajmniej w odniesieniu do tego jednego przypadku, zupełnie odstaje od deklaracji importera. Okazuje się, iż importer zupełnie nie radzi sobie z takim zdarzeniem, poza straszeniem, iż poda nasza fundację do sądu za nagłośnienie sprawy. Sprawa musiała jednak zostać nagłośniona ze względu na zupełny brak zainteresowania importera zaistniałą wadą, zagrażającą zdrowiu i życiu użytkowników. Może być tak, że skutery marki „KINGWAY” są rzeczywiście idealne dla samobójców. Tego nie wiem, bo zarówno firma, jej prezes jak i rzekomy prawnik milczą i są generalnie nieosiągalni. Odbyło się nawet jedno kurtuazyjne spotkanie importera z klientem, na które został jednak wysłany podrzędny pracownik nie mający nic do powiedzenia. Okazało się jedynie, iż KINGWAY wymienił uszkodzoną felgę i to w ich mniemaniu i odczuciu załatwia całą sprawę. Nie przeprowadzono żadnych badań czy nie jest to przypadkiem wina materiału lub wada produkcyjna.

Niestety takie postępowanie spotyka się z naszym zupełnym brakiem akceptacji. Z tego też względu zmuszeni będziemy do podjęcia szerokiej akcji informacyjnej dotyczącej marki KINGWAY. Zresztą akcja ta już częściowo została podjęta i spotkała się z dużym zainteresowaniem klientów i potencjalnych klientów. Firma deklarująca, iż jest największym polskim importerem skuterów, musi poważnie traktować użytkowników tych skuterów. Niestety w chwili obecnej można odnieść wrażenie, iż wszystko odbywa się na zasadzie „aby wyjechał za bramę”. Ciekawym też był fakt, iż kiedy na oficjalnej stronie KINGWAY, a dokładnie forum, zaczęły pojawiać się głosy krytyczne dotyczące sposobu serwisowania jak i jakości skuterów KINGWAY, forum to zostało błyskawicznie zamknięte.
Nie zostaje nam nic innego jak tylko firmie KINGWAY przypomnieć akcję serwisową KAWASAKI, kiedy się okazało, iż niektóre felgi przedniego koła w modelach ZX10R mogą ulec uszkodzeniu podczas normalnego użytkowania. Wielka akcja serwisowa przeprowadzona także w Polsce, polegała na wymianie wszystkich zakwalifikowanych felg. Były to ogromne koszty dla producenta i importera. Ale świadczyło to właśnie o profesjonalizmie firmy. Różnica jest taka, iż wsiadając na pojazd KAWASAKI można czuć się bezpiecznie. Wsiadając na pojazd KINGWAY bezpiecznie czuć już się nie można, skoro firma tak zignorowała jednego klienta może zignorować każdego innego, a także każdy inny problem.

W chwili obecnej Fundacja „DUAE ROTAE” odradza produkty firmowane marką KINGWAY. W ramach działań statutowych fundacja rozpoczyna akcję informacyjną dotycząca poruszanego problemu. Importerowi zaś przypominamy, że zgodnie z prawem ponosi odpowiedzialność za wprowadzenie na rynek produktu niebezpiecznego.

Kingway