Z Muzeum Techniki skradziono przedwojenny motocykl legendarnej marki Sokół. Jak to się stało?

Muzeum Techniki w Narodowe Muzeum Techniki, z kolekcji muzeum został skradziony przedwojenny motocykl legendarnej marki Sokół 1000. Sprawców nie udało się odnaleźć.

Narodowe Muzeum Techniki powoli szykuje się do ponownego otwarcia w swojej siedzibie w Pałacu Kultury. Ponownego, bo przez pół wieku działało tam jako Muzeum Techniki i Przemysłu Naczelnej Organizacji Technicznej. Podstawą do jego restartu jest ugoda, którą w grudniu w siedzibie Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego podpisały: Narodowe Muzeum Techniki, stołeczny samorząd, Pałac Kultury i Nauki oraz NOT.

Pojazdy, aparaty telefoniczne i stare komputery.

Do 2015 r. podstawą utrzymania muzeum były państwowe dotacje. W 2016 r. Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego odmówiło dalszego finansowania. Naczelna Organizacja Techniczna przestała płacić czynsz za pomieszczenia w Pałacu Kultury, zalegała z wypłatami pensji i odpraw zwalnianych pracowników, składek ZUS i należności dla urzędu skarbowego. Długi sięgały milionów złotych.

W czerwcu 2017 r. Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego oraz miasto Warszawa powołały Narodowe Muzeum Techniki. Nowa instytucja finansowana przez państwo miała zacząć działać w tym samym miejscu co stara, z tymi samymi pracownikami i eksponatami. Ale NOT nie chciał przekazać kolekcji do nowego muzeum. Organizacja podkreślała, że jej własnością jest zgromadzone przez 60 lat 15 tys. eksponatów, m.in. pojazdy, aparaty telefoniczne i stare komputery.

Biznesmeni opiekują się zbiorami

Zarząd pałacu wypowiedział NOT umowę najmu, potem wystąpił o eksmisję. NOT odpowiedziała kontrpozwem o naruszenie stanu posiadania.

Naczelna Organizacja Techniczna zwolniła liczącą około 70 osób załogę muzeum, zaś opiekę nad zbiorami powierzyła biznesmenom ze spółki Sarmatia Group, którzy obiecali uratować placówkę dzięki współpracy z komercyjnymi firmami. Obawiając się, że cenne eksponaty mogą zostać wywiezione, stołeczny konserwator zabytków Michał Krasucki wydał decyzję o zabezpieczeniu zbiorów, które nieco wcześniej zostały wpisane do rejestru zabytków.

Spór udało się rozwiązać ugodą z grudnia 2017 r., na mocy której m.in. Ministerstwo Kultury i miasto Warszawa odkupiły kolekcję od NOT. Miasto wyłożyło 3,5 mln zł.

Ale jak się okazuje, kolekcja nie wróciła w całości.

Prezydent wyjaśnia chronologię wydarzeń

Zaginął przedwojenny motocykl Sokół 1000 – legendarny polski odpowiednik Harleya–Davidsona. Tym samym została zdekompletowana kolekcja motocykli tej marki. Ujawniła to warszawska radna Izabela Chmielewska, składając interpelację w tej sprawie.

Odpowiadając na nią, prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz potwierdziła, że motocykl zniknął. Wyjaśniała chronologię wydarzeń: na przełomie listopada i grudnia 2016 r., jeszcze przed powołaniem narodowego muzeum, motocykle Sokół, które stanowiły wówczas własność NOT, zostały przewiezione do oddziału terenowego organizacji w Chlewiskach pod Radomiem, 130 km od Warszawy. W sierpniu 2017 r., już po powołaniu nowego muzeum, motocykl Sokół 1000 został skradziony z Chlewisk. Policji nie udało się wykryć sprawców. Umorzyła postępowanie.

Narodowe Muzeum Techniki po przejęciu zbiorów od NOT przewiozło sokoły oraz inne przedwojenne polskie motocykle do Pałacu Kultury. Magazyny w Chlewiskach zostały objęte zewnętrzną ochroną.

Decyzja o przewiezieniu motocykli do Chlewisk została podjęta, gdy dyrektorem Muzeum Techniki NOT był Piotr Mady. Od lipca 2017 r. pełni on obowiązki dyrektora Narodowego Muzeum Techniki.

gazeta.pl