Aktualności → Prośba o pomoc dla Łukasza
Do naszej fundacji zwrócił się o pomoc motocyklista poszkodowany w wypadku. Łukasz w wyniku zderzenia na motocyklu z ciężarówką doznał bardzo poważnych obrażeń ciała. Sprawca nie przyznaje się do winy i przeciąga całą sprawę jak tylko się da. Łukasz potrzebuje pieniędzy na leki i rehabilitację. Prosimy zatem wszystkich ludzi dobrego serca o choćby najmniejsze wpłaty na wydzielone subkonto z pomocą dla Łukasza. Subkonto założone zostało w rachunku naszej fundacji i 100% zebranych środków zostanie przekazana na rzecz Łukasza.
Fundacja „DUAE ROTAE”
ul. Woj. Pol. 13
58-200 Dzierżoniów
numer rachunku bankowego – pomoc dla Łukasza
73 2130 0004 2001 0244 0899 0004
Oto list Łukasza do naszej fundacji:
FUNDACJA DUAE ROTAE
ZWRACAM SIĘ Z UPRZEJMĄ PROŚBĄ O POMOC W ZAKUPIE LEKÓW
26.03.2010 ULEGŁEM WYPADKOWI MOTOCYKLOWEMU.WYPADEK NASTĄPIŁ NIE Z
MOJEJ WINY-SPRAWA JEST W TOKU.PRZECIWKO SPRAWCY WYPADKU -KIEROWCY TIRA
ZOSTAŁ WYTOCZONY PROCES Z NADANIA PROKURATURY W OSTROWIE
WIELKOPOLSKIM.NA FINAŁ ZAPEWNE BĘDĘ CZEKAŁ DŁUGO.KIEROWCA TIRA ROBI CO
TYLKO MOZE ABY ODWLEC W CZASIE ZWYROKOWANIE GDYŻ NIEJAKO Z AUTOMATU
KONSEKWENCJĄ BĘDZIE ZATRZYMANIE PRAWA JAZDY Z UWAGI NA MOJE OBRAŻENIA
ORAZ POSTAWIENIE ZARZUTU Z ART.177
W WYPADKU DOZNAŁEM ROZLEGŁYCH OBRAŻEŃ,KTÓRE TYLKO POBIEŻNIE WYMIENIĘ:
-ZŁAMANIE IIIGO STOPNIA TYPU OTWARTEGO ,SPIRALNEGO Z LICZNYMI ODŁAMAMI
ORAZ STANEM ZMIAŻDŻENIOWYM LEWEJ GOLENI ORAZ KOŚCI STRZAŁKOWEJ
-ZMIAŻDŻENIE LEWEGO MIĘŚNIA ŁYDKOWEGO
-ZERWANIE WIĄZADŁA KRZYŻOWEGO
-WYAMPUTOWANIE ORAZ ZERWANIE WIĄZADŁA RZEPKI
-WYŁAMANIE KŁYKCIA WIĄZADŁA RZEPKI
-PĘKNIĘCIE PRZEZPANEWKOWE BIODRA
-PĘKNIECIE 3 CH KRĘGÓW PIERSIOWYCH
-ZŁAMANIE 4CH ŻEBER
-STŁUCZENIE MOSTKA
-ODBICIE PŁUC Z PODBIEGNIĘCIEM WODĄ
-WYBITE BARKI,SKRĘCONY PRAWY NADGARSTEK
-URAZ ZMIAZDŻENIOWY ,RANY CIETE I SZARPANE LEWEJ DŁONI,ZMIAŻDŻONE I
POŁAMANE ŚRÓDRECZE ,KOŚCI PALICZKÓW ,STAWY PALICZKOWE,JEDEN PALEC
PRAKTYCZNIE URWANY
-WSTRZĄS MÓZGU,ZABURZENIA PAMIECI I RÓWNOWAGI
BYŁEM DWUKROTNIE REANIMOWANY,JESTEM JUZ PO 4CH OPERACJACH.O NOGE
WALCZYLIŚMY PRZESZŁO TYDZIEŃ…WYGLĄDAŁA JAK TRUPIE
ŚCIERWO…NADAWAŁA SIE TYLKO DO AMPUTACJI-CHYBA TYLKO CUDEM JESZCZE
JEST…
Z MŁODEGO WYSPORTOWANEGO FACETA STAŁEM SIE NA TEN CZAS CHOLERNĄ
ROŚLINĄ,JESTEM TERAZ JEDYNIE UDRĘKĄ DLA RODZINY.MAM NIESPRAWNĄ CAŁĄ
LEWĄ POŁOWĘ CIAŁA…NOGA RĘKA,KRĘGOSŁUP.W NODZE BRAKUJE MI OK
4CM.GOLENI -NOGA JEST ZESPOLONA NA GWOZDZIU ŚRÓDSZPIKOWYM,SĄ DODATKOWE
KOMPLIKACJE W POSTACI BRAKU ZROSTÓW,3,5MCA OD WYPADKU I POSKŁADANIA
NOGI.W DŁONI BRAKUJE RÓWNIEŻ KOSCI STAWY SA SZTYWNE I POJAWIAJĄ SIE
JUŻ PRZYKURCZE.CZAS NIBY LECZY RANY…W MOIM PRZYPADKU DZIAŁA JEDYNIE
NA NIEKORZYŚĆ.FUNDUSZ ZDROWIA ZAPROPONOWAŁ MI OPERACJE REKONSTRUKCJI
DŁONI….ZA 4LATA I 8MIESIĘCY-WTEDY TO BĘDĘ MIAŁ TAKIE PRZYKURCZE ŻE
TYLKO DZIECI W PRZEDSZKOLU BEDĘ MÓGŁ SZPONEM STRASZYC.JESTEM JEDYNYM
ŻYWICIELEM RODZINY MAMY DORASTAJĄCEGO SYNKA.FINANSOWO JESTEŚMY W
TRAGICZNEJ SYTUACJI-NIE MAM PIENIĘDZY NA DALSZE OPERACJE,PRZYJMUJĘ
HORMON WZROSTU KTÓREGO JEDNA FIOLKA KOSZTUJE 1500-JEST TO ILOŚĆ
WYSTARCZAJĄCA NA OK.2,5TYGODNIA..MUSZĘ KONTYNUOWAĆ LECZENIE PRZEZ
3-4MCY.MOŻE DZIĘKI TEMU RUSZY WZROST OKOSTNEJ I BĘDĘ MÓGŁ PRZYSTĄPIC
DO WSZCZEPIENIA MATERIAŁU Z BANKU KOŚCI ORAZ ZASTOSOWAĆ CZYNNIK
WZROSTU WYSEPAROWANY Z MOJEJ KRWI.SIADAM JUŻ PSYCHICZNIE
PRZED WYPADKIEM 12LAT ĆWICZYŁEM ZAPASY,3,5ROKU JUDO,UPRAWIAŁEM
WSPINACZKE,MOTOCROSS ORAZ BYŁEM ZAPALONYM ROWERZYSTĄ-Z ŻONĄ ROBILIŚMY
MARATONY PO GÓRACH,BRAŁEM UDZIAŁ W LICZNYCH ZAWODACH. NA MOTOCYKLU
ZJECHAŁEM PRAKTYCZNIE CAŁĄ EUROPĘ
DODATKOWO CHORUJE NA CUKRZYCE KTÓRA WTEDY JEST W ZGODZIE Z CHORYM I
NIE POWODUJE PROBLEMÓW KIEDY JEST RUCH,SPORT.MAM ŚWIADOMOŚĆ IZ
WRESZCIE DOSTANĘ PIENIĄDZE W RAMACH ODSZKODOWANIA,ŻE BYĆ MOZE BĘDZIE
TO WYSTARCZAJĄCA KWOTA NA REHABILITACJE ETC.JEST JEDNO ALE-WTEDY
BĘDZIE JUZ DLA MNIE ZA PÓŻNO.MUSZĘ RATOWAĆ TO CO JEST JESZCZE TERAZ DO
URATOWANIA-PO TRZECH MIESIĄCACH ŻYCIA JAKO PIERDOLONY KALEKA,CHOLERNA
ROŚLINA MAM DOSYC-NIE WYOBRAŻAM SOBIE ŻYCIA TOCZĄCEGO SIĘ W RYTMIE
SPACERÓW O KULACH ,WÓZKU,ZASTRZYKÓW I TELEWIZORA
POMÓŻCIE MI PROSZĘ ZDOBYĆ CHOCIAŻ CZĘŚĆ TEGO CO UTRACIŁEM,CHCĘ
WIEDZIEĆ-BYĆ PEWNYM ŻE ŻYCIE BĘDZIE JESZCZE MIAŁO TAKI CUDOWNY SMAK
JAK KIEDYŚ
ŁUKASZ
Poniżej przedstawiamy dwa zdjęcia obrazujące stan zdrowia Łukasza, wybraliśmy te mniej drastyczne.
Tagi: Potrzebna pomoc, wypadek


19 lipca 2010 o godz. 22:42
Szczerze wspolczuje… i szykuje przelew.
Zycze szybkiego powrotu do PELNEGO zdrowia!
Pozdrawiam
19 lipca 2010 o godz. 22:51
Szybkiego powrotu do zdrowia, przelewik poszedl, nieduzy ale mam nadzieje ze sie przyda
19 lipca 2010 o godz. 23:29
Łukasz w sierpniu mamy zebranie naszego kluby, ponad 100 osób, zrobimy zbiórkę i od razu wpłacamy na konto fundacji. Mam nadzieję, że miesiąc wytrzymasz. Trzymaj się chłopie.
19 lipca 2010 o godz. 23:46
Mam nadzieję że pomogłem choć troszkę, nie poddawaj się bo masz dla kogo żyć…
Będę trwał w nadziei że dasz radę, trzymaj się i wracaj do zdrowia…
20 lipca 2010 o godz. 01:18
Przelew poszedł dość skromny ale mam nadzieje ,że pomoże. 3maj się i powrotu na motor życze i zdrowia przedewszystkim.
20 lipca 2010 o godz. 06:32
trzymaj sie !!! nie możesz się poddać !!! robię przelew i trzymam za Ciebie kciuki…
20 lipca 2010 o godz. 08:04
Mam nadzieje, że chociaż trochę pomogę Ci w powrocie do zdrowia, przelew juz poszedł, trzymaj się i życze szybkiego powrotu do życia.Pozdrawiam
20 lipca 2010 o godz. 10:07
kiedys bylam z kims, kto ma taka pasje jak Twoja i rozumiem Cie. Jazda na motorze jest jak latanie – cudowne uczucie! wrocisz do tego – wierze mocno i trzymam kciuki! walcz!!! widac, ze potrafisz! walcz!!! wiele osob Ci sprzyja. Jestes mlodym, silnym, wyspotrowanym facetem – uda sie! to potrwa, ale sie uda! Duzo sił dla Twojej Żony i pozazdroscic, ze jest z takim Walecznym Sercem! Mam nadzieje, ze poczytamy jeszcze gdzies jak wracasz do zdrowia
Mocno ściskam Twoja prawą łapkę :*
20 lipca 2010 o godz. 10:41
Wracaj do zdrowia i mimo wszystko do zobaczenia na trasie
20 lipca 2010 o godz. 10:59
Przelew zrobiony. Trzymam kciuki i życzę szybkiego powrotu do zdrowia !!
20 lipca 2010 o godz. 11:36
Odwagi i wytrwałości w zmaganiach z samym sobą Ci życzę. Powodzenia, trzymaj się chłopie. Przelew już poszedł, akcja trafiła na forum motocyklowe grupy południe. Działamy! Do zobaczenia na trasie !!!
20 lipca 2010 o godz. 12:08
Przelew nie wielki, ale zawsze coś, razem damy radę
! ! !, wracaj do zdrowia ! ! !
20 lipca 2010 o godz. 15:29
przelew poszedl. Niewiele ale razem zbierzemy wystarczająco dużo. Trzymaj sie i nie trać nadziei. Damy rade
20 lipca 2010 o godz. 16:02
Dużo siły!
Jesteśmy z Tobą – pamiętaj o tym w trudnych chwilach…
Poszedł przelew
20 lipca 2010 o godz. 18:54
przelew skromny ale może pomocny…
ZDROWIA życzę…
20 lipca 2010 o godz. 19:06
pozdrawiam 3m się i nie trać nadziei
20 lipca 2010 o godz. 19:17
Jestem właśnie na wypowiedzeniu, rzadko reaguję na takie listy, ale niemniej zasługujesz na szansę powrotu do zdrowia – więc przelew już idzie:)
20 lipca 2010 o godz. 21:52
WITAJ JESTEM REHABILITANTKA I OD NIEDAWNA JEZDZE NA MOTORKU WIEM CO TERAZ PRZECHODZISZ ALE WIDZIALAM JUZ ROZNE PRZYPADKI W MOJEJ PRACY I LUDZI WYCHODZA Z NIEWYOBRAZALNYCH CHOROB I WYPADKOW!!! NIE DAJ SIE BO RWHABILITACJA POTRAFI ZDZIALAC CUDA ALE NIE MOZESZ JEJ ZAPRZESTAC DLATEGO JA TEZ WYSYLAM PARE GROSZY NA REHABILITACJE I SERDECZNIE POZDRAWIAM!!!
20 lipca 2010 o godz. 22:04
Witaj Łukaszu, życze powrotu do zdrowia i mam nadzieje , że Ci sie to uda, nie poddawaj się, Motocykliści są z Tobą. Zrobiłem własnie przelew, pozdrawiam.
20 lipca 2010 o godz. 22:09
Przelew poszedł , Chłopaki z Grupy Południe organizują składke, bedzie dobrze:)
20 lipca 2010 o godz. 22:16
KOCHANI TO CO SIE DZIEJE W TEJ KONKRETNEJ SPRAWIE TO SZOK-I TEN DOBRY KTÓRY ŚCISKA ,GŁĘBOKO ZE WZRUSZENIA W DOŁJKU I NIESTETY TEN ZŁY-KIEDY MOŻNA DOSTAĆ WYTRZESZCZU GAŁEK OCZNYCH ZE ZDZIWIENIA IŻ SĄ TAK PODLI LUDZIE NA ŚWIECIE.STAŁO SIE -JESTEM POZAMIATANY JAK NIGDY,WYPADEK NIE NASTĄPIŁ Z MOJEJ WINY-JEST JUŻ AKT OSKARŻENIA PRZECIW SPRAWCY,OPINIA BIEGŁEGO,MATERIAŁ TELEWIZYJNY 15MIN.PO WYPADKU…Z TEGO WSZYSTKIEGO MOŻNA JUŻ WYCIĄGNĄĆ JAKIEŚ WNIOSKI.WIELE OSÓB NA INTERI ZIEJE TAKĄ NIENAWIŚCIA DO NAS ZE ZAPOMNIAŁA ZUPEŁNI O MERITUM ,KOMPLETNIE ZAPOMINAJĄC O LOGICE WE WNIOSKACH-TO PRZYKRE.JEST WIELE OSÓB PRAGNĄCYCH POMÓC CHOĆ SYMBOLICZNĄ ZŁOTÓWKĄ- I NIE SĄ TO LUDZIE MAJĘTNI-LICZY SIĘ CHĘĆ POMOCY.NIE JEST MI ŁATWO PROSIĆ O POMOC,CÓŻ?LIVE!BUDUJE MNIE STRONA FUNDACJI,GDZIE SPOTYKAM MOTONITÓW,GDZIE NIE MA INWEKTYW-,KŁÓTNI ORAZ SKAKANIA DO GARDEŁ.KOCHANI DZIEKUJĘ WAM WSZYSTKIM ZA DZIAŁANIE,SŁOWO,SERDUCHO
20 lipca 2010 o godz. 23:07
Ja rowniez dolaczam sie do pomocy przelew polecial, to smutne co sie stalo trzymam kciuki za ciebie Lukasz i obys dal rade i obys takze wygral niech ten kierowca tego tira slono zaplaci za to co zrobil bo oni mysla ze sa bogami na drogach i ze moga wszystko…
pozdrawiam
21 lipca 2010 o godz. 04:53
Pozdrawiam
21 lipca 2010 o godz. 05:31
dużo zdrowia. może niezbyt dużo ale każdy grosz się przyda. (sam miałem wypadek ale na szczęście mi nic się nie stało; kierowca samochodu nie patrzył gdzie jedzie). jeszcze raz dużo zdrowia
21 lipca 2010 o godz. 07:44
Nie poddawaj się Łukasz! Musisz byś silny i pełen wiary, nie trać nadziei. Walcz! Wspieram Cię duchowo i finansowo jak mogę. Twoją prośbę i dane do przelewu wysyłam wszystkim moim znajomym motocyklistom z Ciechanowa i okolic. My motocykliści musimy się wspierać, zwłaszcza w tak trudnych chwilach.
21 lipca 2010 o godz. 18:26
Witajcie nazywam sie Adam mieszkam w Krakowie sam nie jezdze na motorze ale mialem okazje sie przejechac .O Lukaszu przeczytalem wlsnie nie dawno ,nie wiem jak to opisac !? to co sie stalo temu czlowiekowi naet nie ogladalem tego filmu.Nie wiem co mam powiedziec do ciebie Lukaszu nie znam cie ale trzymam za ciebie kciuki nie dawaj sie masz po zyc i dla kogo ,wiem ze potrzebujesz pomocy pienieznej ,ale jestem duchem obok ciebie Adam
21 lipca 2010 o godz. 18:58
Zdałem!!! I bardzo się cieszę
Mam nadzieję, że spotkamy się na trasie kiedyś!!! Życzę Ci tego z całego serca!!!! Kto da radę ja nie my??
HEJ
21 lipca 2010 o godz. 19:11
Po przeczytaniu twojego listu bardzo się wzruszyliśmy moja żona się popłakała może z tego też względu że nie dawno temu kupiliśmy sobie motocykl i jakoś zaczynamy żyć z tą rodziną motocyklową trzymamy za ciebie kciuki nie poddawaj się jak tylko będziemy mogli ci pomóc finansowo to możesz być pewny ze o tobie i twojej rodzinie nie zapomnimy
21 lipca 2010 o godz. 19:48
WYTRWAŁOŚCI I SZYBKIEGO POWROTU DO ZDROWIA!!!
WALCZ BO MASZ DLA KOGO!!
POZDROWIENIA Z KRAKOWA!
21 lipca 2010 o godz. 20:51
Witaj Łukasz, wiem co przechodzisz szczerze współczuje, sam jeździłem pół życia na motocyklach choć mam dopiero 35 lat , też wjechałem pod tira, kilkakrotnie leżałem w szpitalach w różnych miastach i też miałem metal w ciele także wiem co przechodzisz i wiem co przechodzi Twoja rodzina naprawdę szczerze współczuje. Trzymaj się i nie poddawaj. Zaraz wysyłam kasę. Pozdrawiam serdecznie.
24 lipca 2010 o godz. 16:01
Cześć Łukaszu! Wpłaciłem z bratem dla Ciebie pieniążki – inaczej być nie mogło po tym jak przeczytałem Twój list – człowiek prosi drugiego człowieka o konkretną pomoc i dlatego warto pomagać w słusznej sprawie. Wiem że z Twoją osobowością wygrasz tę walkę i wrócisz do normalnego życia czego Ci życzymy pozdro!!!
27 lipca 2010 o godz. 10:58
Powrotu do zdrowia. Cos poszło
Pozdrowienia z Krakowa!
28 lipca 2010 o godz. 08:55
Trzymam kciuki za powrót do zdrowia! Symboliczny przelew zlecony. PS. Trafiłem tu z interia.pl, nie patrz na komentarze frustratów z tegoż portalu, bo szkoda na to sił …
Powodzenia !!!
28 lipca 2010 o godz. 11:54
Życzę szybkiego powrotu do zdrowia i dużo siły i oby jej nie zabrakło – skromny przelew posłałem- jeżeli będzie trzeba wyślę kolejne… pozdraiwam
29 lipca 2010 o godz. 00:15
Ostatnio straciłem Kumpla w wypadku z tirem ,On juz nie wroci a Ty walcz dla rodziny wysylam przelew tylko zeby wiecej sie zebralo ludzi kazdy grosz sie liczy pozdrawiam
30 lipca 2010 o godz. 15:31
przelew nadany, mam nadzieję, że zobaczymy się kiedyś na trasie, pozdro i trzymam kciuki!
31 lipca 2010 o godz. 08:37
trzymaj się maniek ,zapraszamy na kolejną sesję rechabilitacyjną w wodzie, pozdro dla całej rodzinki
(watsu czyni cuda)
1 sierpnia 2010 o godz. 13:09
Wierze w to ze wyjdziesz z tego, wierze tez w to ze znajda sie dobrzy ludzie ktorzy Ci pomoga. Tez Ci pomoge, bo wiem ze teraz w tym momencie najwieksza pomoca dla Ciebie beda pieniazki. Pozdrawiam. Wyjdziesz z tego, zobaczysz.
4 sierpnia 2010 o godz. 11:02
Wszystko co mamy to nasze marzenia – i tego się trzymaj…. bez marzeń nawet zdrowi jesteśmy niczym
7 sierpnia 2010 o godz. 21:35
Trzymaj sie człowieku — jestem całym serducham z TOBA — stało sie — to przykre…wiem ze nie było CI pisane zeby odejsc juz od nas — wiec MUSISZ ZYC- przeciez masz dla kogo -jestes TWARDY to widac WIEM ZE NIEDASZ sie i na to WSZYSCY TU LICZYMY
GORACO POZDRAWIAM —
7 sierpnia 2010 o godz. 22:54
ŁUKASZU, jestem z Tobą całym sercem. To, przez co teraz przechodzisz Ty i Twoja rodzina nie powinno mieć miejsca. ale cóż, stało się… Nigdy się nie poddawaj, nigdy… choćby nie wiem co.
Nie czytaj tych podłych komentarzy, zawsze znajdzie się ktoś, kto opluje. Dopóki samemu się nie doświadczy bólu, to trudno jest współodczuwać – przynajmniej niektórym… Nie wiadomo co przed nami… Dziś jest uśmiech, jutro łzy(choć oby ich jak najmniej).
Trzymam kciuki za Ciebie.
Pozdrawiam
8 sierpnia 2010 o godz. 08:52
Łukaszu.
Doskonale CIę rozumię co czujesz kiedy czytasz na interii te zatrute komentarze. Sama mam chore niepełnosprawne dziecko a ostatnio usłyszałam że jestem wredna i zapatrzona we własne nieszczęście co jest zreszta nieprawda, bo staram się pomagać potrzebującym w miarę moich sił, chociaż i tak dostaję później po tyłku.
Mój syn ma nowotwór jak będzie nie wiem ale Ty nie poddawaj się masz syna który Cie potrzebuje.
Wysłałam skromny przelew mam nadzieje że w jakimś stopniu pomoże. Pozdrawiam i życze sił oraz powrotu do zdrowia wiele ludzi jest z Tobą.
Pisz co u Ciebie słychać. Anna.